Jak to możliwe, że ten chłopak śmiał się tak jak my? O manowcach równania osoba = schizofrenia

2015-07-20
Jak to możliwe, że ten chłopak śmiał się tak jak my? O manowcach równania osoba = schizofrenia

Celem tego krótkiego eseju jest zwrócenie uwagi na problem, z którym spotyka się wiele osób cierpiących na schizofrenię – utożsamieniem ich osoby z chorobą. Inspiracją do podjęcia tego tematu stały się moje obserwacje, dotyczące tego, jak w mediach (telewizji, wiadomościach, Internecie, prasie) mówi się o osobach cierpiących na schizofrenię, a także to, jak rozumiana (a raczej: jak bardzo nie rozumiana lub błędnie rozumiana) jest choroba przez tych, którzy nie interesują się osobiście tematem zdrowia i zaburzeń psychicznych. Problem ten stał się na tyle palący, że obecnie w środowisku naukowców i klinicystów odchodzi się od określania osób z diagnozą schizofrenii za pomocą określenia „schizofrenik”.

 

W niniejszym artykule chciałabym powołać się na wypowiedzi osób chorych, upublicznione w Internecie, moje własne doświadczenie, a także na artykuły, poruszające ten temat. Utożsamianie osoby chorej z zaburzeniem i postrzeganie jej wyłącznie przez pryzmat choroby wydaje mi się istotnym problemem społecznym i ogromną niesprawiedliwością, na którą chciałabym uwrażliwić Czytelników.

Być może się nad tym nie zastanawiałeś, ale użycie określenia „schizofrenik” to nie to samo, co „osoba cierpiąca na schizofrenię”.Dlaczego? W pierwszym przypadku nadaje się człowiekowi przysłowiową etykietkę – przestaje to być „osoba, która…” (a więc podmiot), a zamienia się w chorobę, identyfikującą i określającą całe człowieczeństwo jednostki. Tendencja do takiego nazewnictwa wydaje mi się być szczególnie wyraźna w odniesieniu do chorób, które spotykają się od wielu lat z niezrozumieniem, niechęcią lub potępieniem społecznym – jak na przykład autyzm, alkoholizm, czy właśnie schizofrenia. W przypadku tej ostatniej warto zauważyć, że pomimo wieloletnich badań, ciągle nie wiadomo, co jest jej przyczyną [1] , a choroba przedstawiana jest w mediach najczęściej w kontekście sensacji, skandalu bądź tragedii [2, 3]. Dla porównania depresja, o wiele częściej występująca w społeczeństwie (według danych WHO z 2012 roku w ciągu całego życia zachoruje na nią blisko 20 procent populacji; na schizofrenię – około 1 procenta) i prawdopodobnie lepiej też rozumiana i bardziej akceptowana, nie wiąże się z takim określaniem chorych. Ta kwestia lingwistyczna, skądinąd dla niektórych być może wydająca się nieistotną, odzwierciedla problem znacznie głębszy – niezrozumienie czym jest choroba, co czują osoby na nią cierpiące i to, jaki odzwierciedla to stosunek do chorych.

Utożsamianie z chorobą to nie tylko kwestia językowa – dotyczy to takich zjawisk, jak interpretowanie zachowań osób chorych przez pryzmat objawów choroby. Wyobraź sobie, że wymyślona osoba, którą znasz (na przykład o imieniu Marta), cierpi na schizofrenię.Dzisiaj miała spotkać się z koleżankami, ale stwierdziła, że nie ma ochoty wychodzić z domu i teraz przesiaduje w pokoju czytając książkę. Czy to przejaw izolacji społecznej, wynikający z choroby? Może. Jednak przecież prawdopodobne jest także to, że po prostu dzisiaj nie ma nastroju do spotkań. Zresztą, czy sam/sama nigdy nie potrzebujesz chwili samotności? Innym błędem jest przekonanie, że osoba cierpiąca na schizofrenię nieustannie znajduje się w fazie ostrej choroby (podczas której dominują omamy i urojenia), ciągle przebywa w szpitalu lub stanowi niebezpieczeństwo dla siebie i/lub otoczenia. To niestety tylko niektóre z „mitów”, wynikających z niewiedzy na temat choroby, a jednocześnie dróg do tego, by rozumieć osobę chorą jako „wcielenie zaburzenia”.

W tym miejscu chciałabym odwołać się do osobistego doświadczenia – parę lat temu organizowałam urodzinowe spotkanie dla przyjaciół. Jednym z gości, z którym przyszła moja koleżanka, był nieznany nikomu chłopak. W trakcie zabawy wszyscy poznaliśmy go i wspólnie spędziliśmy kilka godzin. Kiedy nasza grupa znajomych spotkała się ponownie bez wspomnianego wyżej chłopca, dowiedzieliśmy się, że jest on chory na schizofrenię. Wiadomość uderzyła praktycznie wszystkich – jak to możliwe, że ten chłopak śmiał się tak jak my, bawił jak my, tańczył i, najogólniej rzecz ujmując, nie przejawiał swoim zachowaniem tego, że jest chory? Przecież to „schizofrenik”! Przyznam, że gdybym nie interesowała się wtedy tematem schizofrenii, sama zareagowałabym w taki sposób. Wydaje mi się, że ten przykład sytuacji ilustruje to, o czym staram się powiedzieć. Budzi to we mnie wiele przykrych emocji. W ten sam dzień dowiedziałam się o tym chłopcu kilku rzeczy – tego, że świetnie gra na gitarze, studiuje, ma mnóstwo przyjaciół i niedawno dostał pracę, z której nie jest jednak specjalnie zadowolony. Te informacje to nie „dodatki” do wiadomości, że jest chory. Nie pokazują też niczego dziwnego o chorych na schizofrenię w ogóle – każdy z nich jest przecież człowiekiem – posiada różne zainteresowania, znajomych, odnosi sukcesy, boryka się z trudnościami dnia codziennego.

Problem utożsamiania chorych na schizofrenię z zaburzeniem psychicznym dotyka ich i stanowi dla nich źródło cierpienia.Ilustruje to list otwarty, napisany przez osoby z doświadczeniem choroby psychicznej (między innymi chore na depresję, z zaburzeniami emocjonalnymi, schizofrenią) w ramach kampanii informacyjno-edukacyjnej Ochoczo Razem 2013, zatytułowany „Nasze życie to nie tylko choroba” (http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/920736.html). Zachęcam do przeczytania go i poświęcenia paru chwil na refleksję na temat tego, jak niesprawiedliwe i nieodpowiadające realiom jest utożsamianie osoby chorej psychicznie z danym zaburzeniem.

Źródła

[1] Wciórka, J. (2007). Psychozy schizofreniczne. W: Bilikiewicz, A. (red.) (2007). Psychiatria. Podręcznik dla studentów medycyny. Wyd. III. Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL, s. 270-277.

[2] Borysewicz, K. (2003). Między tolerancją a dyskryminacją - stereotyp schizofreniiw polskich czasopismach opiniotwórczych. Postępy Psychiatrii i Neurologii, 12 (4), 403-411.

[3] Dziwota, E; Porębska, A; Zadka, Ł; Olajossy, M. (2014). Polowanie na czarownice czy rzetelny przekaz – rola mass mediów w stygmatyzacji osób chorych psychicznie. Curr Probl Psychiatry, 15 (3), 123-128.

AH

Pokaż więcej wpisów z Lipiec 2015
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel